Trifon Ivanov

Wielcy odchodzą

A więc przed nami pierwsza „tygodniówka”. Co, moim skromnym zdaniem, ważnego wydarzyło się w piłkarskim świecie w ubiegłym tygodniu? Trochę tego było! Zatem startujemy!

Bułgarski Wilk

Dokładnie 13 lutego, dosyć niespodziewanie, piłkarski świat obiegła informacja o śmierci Trifona Iwanova. Legendarny środkowy obrońca należał do złotej generacji piłkarzy reprezentujących Bułgarię. Pierwszy raz miałem okazję oglądać paczkę dowodzoną przez Stoiczkowa, Leczkova i Trifonova na Mistrzostwach Świata w 1994 roku. Być może nie pamiętam tamtych czasów bardzo dokładnie, ale wiem, że reprezentacja Bułgarii zrobiła na tej imprezie prawdziwą furorę. A Trifon Iwanov, ze względu na oryginalną urodę nazywany Bułgarskim Wilkiem, trzymał w ryzach całą defensywę. I czynił to nieprzerwanie praktycznie przez całe lata 90-te.

Co prawda poza Rapidem Wiedeń i Austrią Wiedeń nie zrobił zawrotnej kariery zagranicznej, to jednak na trwałe zapisał się w kronikach futbolu. Najlepszy piłkarz Bułgarii w 1996. W tym samym roku wybrany do najlepszej jedenastki europejskich piłkarzy. Spoczywaj w pokoju Trifon!

Koniec kariery Roberta Piresa

Robert PiresPamiętacie tego piłkarza? Ja doskonale przypominam sobie jego szarże w barwach Arsenalu, Villarealu oraz reprezentacji Francji. Nie sposób nie wspomnieć także o jego wyśmienitych występach w FC Metz, dzięki którym dał się poznać szerszej publiczności. Kolejny ze złotej generacji francuskich piłkarzy zawiesił buty na kołku. Wyborna technika, szybkość i przebojowość to największe atuty lewego pomocnika, który sięgnął z reprezentacją Francji po Mistrzostwo Świata w 1998 roku oraz Mistrzostwo Europy w 2000 roku. Karierę kończył występami w indyjskim FC Goa.

Platini i Blatter na aucie

Czy to już koniec Seppa Blattera i Michela Platiniego w profesjonalnej piłce? W środę 24 lutego byli już szefowie odpowiednio światowej i europejskiej piłki przegrali postępowanie przed Komisją Odwoławczą FIFA. Marnym pocieszeniem jest fakt, że Komisja zmniejszyła obu Panom okres wyłączenia z działalności futbolowej do 6 lat. Joseph Blatter ma jeszcze na głowie postępowanie szwajcarskiej prokuratury w sprawie domniemanych nadużyć podczas piastowania stanowiska szefa FIFA. Dla obu Panów “jesień życia” zapowiada się raczej pochmurnie i deszczowo!

”Ten łysy od kulek”

„Umarł król, niech żyje król” pasuje do obecnej sytuacji wprost idealnie! Dokładnie dwa dni po wyroku Komisji Odwoławczej FIFA wybrano nowego szefa światowej federacji. Został nim nie kto inny jak Gianni Infantino. Osoba doskonale znana jako Mistrz Ceremonii wszystkich losowań odbywających się pod egidą UEFA. Do tej pory Infantino sprawował funkcję sekretarza generalnego europejskiej federacji. Z pewnością będzie on zatem kontynuował politykę niedawnego szefa czyli Michela Platiniego. Projekt EURO 2020, powiększenie Mistrzostw Świata do 40 zespołów oraz więcej pieniędzy dla małych federacji. Te punkty programu wystarczyły do osiągnięcia wygranej nad nieco egzotycznym szejkiem Salmanem al-Khalifą z Bahrajnu.

Nareszcie piłka!

Man City v LiverpoolNo właśnie! Czas najwyższy na wieści z boisk! W niedzielę rozegrano finał Pucharu Ligi Angielskiej, w którym Manchester City pokonał w rzutach karnych FC Liverpool. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1. The Citizens zaprezentowali się nieco lepiej na tle rywala z Anfield Road. Gwiazdą wieczoru okazał się bramkarz Manchesteru Willy Caballero, który obronił aż trzy „jedenastki”. Tym samym zrehabilitował się z nawiązką za kiepską postawę w ostatnim meczu ligowym. Na drugim biegunie znalazł się Juergen Klopp, który stracił szansę na pierwsze trofeum z, prowadzoną od października 2015 roku, drużyną z miasta Beattlesów. Co ciekawe obie drużyny spotkają się ponownie w najbliższą środę w meczu ligowym, który odbędzie się na Anfield Road.

Polacy w formie!

Nie mogę także nie wspomnieć o doskonałej formie Polaków grających w klubach zagranicznych. Tradycyjnie już trafienie zaliczył Robert Lewandowski. Tym razem w meczu z Wolfsburgiem. Arkadiusz Milik sprawił sobie piękny prezent urodzinowy dwukrotnie pokonując bramkarza AZ Alkmaar. Do jedenastki kolejki niemieckiej Bundesligi trafił Łukasz Piszczek. Z pewnością zasłużył na to świetną postawą w defensywie oraz wspaniałą asystą przy golu Adriana Ramosa w meczu z Hoffenheim. Golem i czerwoną kartką uczcił swój powrót po kontuzji Grzegorz Krychowiak. Fenomenalne noty za spotkanie z Tottenhamen zebrał Łukasz Fabiański. Jest moc! A do marcowej potyczki z Serbią coraz bliżej!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *