O mnie

Pierwszy mecz

Pierwszym meczem, który pamiętaj, jest potyczka Brazylii i Włoch w finale Mistrzostw Świata 1994. W świetlicy jednego z nadmorskich pensjonatów śledziłem ówczesnych Bogów futbolu, którzy próbowali przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Pamiętam też przestrzelony rzut karny Roberto Baggio, który bynajmniej nie przeszkodził mu w kontynuowaniu pięknej kariery… Chyba można powiedzieć, że tak właśnie zaczęła się moja przygoda z futbolem…

Drugi finał

Od kiedy stałem się fanem Juventusu? Tak tak, jestem fanem Juve. Jednocześnie szanuję Kibiców innych drużyn. Nie interesują mnie animozje między klubami… Ale do rzeczy…

Jeżeli mnie pamięć nie myli to zaczęło się od…Bravo Sport. To właśnie tam po raz pierwszy przeczytałem dłuższy tekst o Juve i Del Piero. Później, dzięki uprzejmości telewizji publicznej:P, miałem przyjemność oglądać finał Ligi Mistrzów sezonu 1995-96. Juventus pokonał Ajax po rzutach karnych a ja…wkręciłem się na dobre. Jeszcze lepiej pamiętam drugi finał, rozegrany rok później. Porażka miała gorzki smak. Osłodził ją nieco wspaniały gol Del Piero. Od tego czasu kibicuję włoskiej drużynie. Największy sentyment mam do składu z Peruzzim, Ferrarą, Pessotto, Di Livio, Deschampsem, Conte, Viallim, Ravanellim i Del Piero, aczkolwiek również w chwili obecnej ciesze się z każdego zwycięstwa Juve!

Warto podkreślić, że wspomniana wyżej edycja LM 1995-96 była również popisem gry Legii Warszawa oraz Panathinaikosu Ateny (z Krzysztofem Warzychą w składzie). Po uzyskaniu awansu z fazy grupowej obie drużyny spotkały się ze sobą w ćwierćfinale, gdzie lepsza okazała się ekipa grecka.

Cyber piłka

Równolegle do meczów rozgrywanych na szkolnym boisku toczyłem zacięte boje przed ekranem komputera.

Kibicuję Polakom!